![]() |
| Kadr z filmu. |
Cześć. Zgodnie z sugestią Emmy Profond <blog Emmy> dzisiaj napiszę coś w deseń recenzji filmu. Tak.
Głupio mi się przyznać, ale większość filmów jakie oglądałam pochodzi właśnie z jej bloga, a odstępstwa od tej zasady zdarzają się raz na ruski rok. Witam w nowym roku.
Film, który opiszę do najnowszych nie należy, ponieważ, jak w tytule, pochodzi z 2015 roku, chociaż biorąc pod uwagę, że ja cały czas mieszkam w granicach 2009 - welcome to the future.
Produkcję obejrzałam już parę tygodni temu, kiedy umierałam na grypę. Był to pierwszy film, który wyskoczył mi w wyszukiwarce, kiedy wpisałam sztuczna inteligencja.
Nie powiem, to było dla mnie takie wielkie wow. Pomijając fakt, że zachwycam się większością filmów, ręczę za tą produkcję (najwyżej w ofierze oddam Kanara, dobrze?).
Tytuł filmu: Ex Machina
Reżyseria: Alex Garland
Scenariusz: Alex Garland
Obsada: Oscar Isaac, Domhnall Gleeson, Alicia Vikander i inni
Muzyka: Geoff Barrow, Ben Salisbury
Taneczny utwór: Oliver Cheatham - Get Down Saturday Night
Zdjęcia: Rob Hardy
Gatunek: Sci-fi
Kraj: USA, Wielka Brytania
Rok produkcji: 2015
Data polskiej premiery: 20 marca 2015
Ex Machina zdobyła wiele, wiele nominacji (29) i otrzymała 5 nagród - Oscar za najlepsze efekty specjalne, Critics Choice za najlepszy film sci-fi / horror, Amerykańska Gildia Reżyserów Filmowych za najlepsze osiągnięcie reżyserskie w pierwszym filmie fabularnym, BIFA za najlepszy brytyjski film niezależny, najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz, najlepsze osiągnięcia techniczne, Stowarzyszenie Krytyków Filmowych z Los Angeles za najlepsza aktorka drugoplanowa.
♥
Głównym bohaterem jest Caleb (Domhnall Gleeson), który po wygraniu konkursu w firmie - Blue Book, zostaje zaproszony do posiadłości swojego szefa, Nathana (Oscar Isaac), gdzie staje się częścią eksperymentu. Okazuje się, że jego pracodawcy udało się stworzyć sztuczną inteligencję, którą on ma przetestować. Ma udowodnić, czy ta faktycznie jest inteligentna, czy jedynie perfekcyjnie zaprogramowana.Podmiotem badań jest Ava (Alicia Vikander), czyli najnowszy z androidów. Cały eksperyment wydaje się przebiegać zgodnie z planem, a między głównym bohaterem a maszyną pojawia się uczucie. Momentem zwrotnym jest sytuacja, gdy Caleb zadaje Nathanowi pytanie: Dlaczego Ava jest kobietą?
Następne wydarzenia postanowiłam zachować, bo naprawdę warto to samemu zobaczyć. Pewnym jest, że film został bardzo ciekawie rozegrany, raczej nie tego spodziewałam się po produkcji tego typu. Jest utrzymany w minimalistycznym stylu, który bardzo dobrze przekazuje na co widz powinien zwrócić uwagę, przez co jest dobitniejszy.
Na temat filmu można snuć wiele teorii - czy jest to niedaleka przyszłość ludzkości czy raczej dobrze retuszowany obraz obecnego stanu rzeczy. Sukcesem produkcji jest to, że obie wydają się być wiarygodne. Nawet Caleb - główny bohater nie wiedział co zastanie na miejscu.
W Ex Machinie podoba mi się również to, że dobrze pokazane jak takie eksperymenty mogłyby się zakończyć. Trudno się łudzić, że maszyny będą posłuszne, skoro nie będziemy ich traktować jak swoich, a będą inteligentne.
Ode mnie wielkie brawa. Naprawdę film wart obejrzenia. Ja osobiście wiele razy do niego wrócę.
Annie Starkov

Bardzo mi miło, że skorzystałaś z mojego pomysłu na posty :) Czasem warto napisać o filmie, ponieważ ma takie swoje czynniki, które na nas nieświadomie wpływają i nas do czegoś pobudzają - ja mam tak od zawsze :)
OdpowiedzUsuńO tym filmie słyszałam, oj słyszałam, głównie przez piękną Alicię Vikander, grającą Avę. Nie oglądałam go jeszcze, ale Alicię bardzo lubię, wydaje się bardzo sympatycznie, dobrze po angielsku mówi, rozumiem ją... Jeżeli nie widziałaś tego wideo, obejrzyj - https://www.youtube.com/watch?v=_3rb5IKvkUw - oglądanie tego sprawiło mi TAKĄ radość :) Robotyką się nie interesuję, wiem tylko, że Japończycy dużo w tym maczali palców - informacja z geografii ;D
Mam nadzieję, że w ten weekend uda mi się obejrzeć "Ex Machinę", umówmy się kiedyś na taki seans! :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i zapraszam do siebie - Zapraszam do kina, jest KONKURS - dobrze i miło by było, gdybyś się nim zainteresowała :) blogomoichzainteresowaniach.blogspot.com
Emma ♥
Również widziałam ten filmik. Alicia wydaje się być naprawdę sympatyczną, szczerą i prawdziwą osobą. Jej angielski po prostu uwielbiam. Szczerze mówiąc o wiele, wiele łatwiej jest mi zrozumieć obcokrajowców mówiących w tym języku niż native speakerów, których akcent po prostu powala. (Chociaż nie, Francuzi są gorsi...) :D
UsuńNa konkurs na pewno zobaczę. Dość często wchodzę na Twojego bloga, ale jakoś tak wychodzi, że nie wiem, co dodać i nic nie dodaję, więc zobaczenie komentarza ode mnie to cud.
Również pozdrawiam,
Annie <3